Ale konserwacja to stosowanie chemii, która wchodzi w jakieś reakcje ze sobą, niekoniecznie pożądane. Bo skąd konserwujący ma wiedzieć czy zrobiła to fabryka. Oczywiście tylko teoretyzuję
Mocno teoretyzujesz. Wręcz pleciesz androny. Substancje stosowane do konserwacji nie wchodzą w żadne reakcje, wręcz odwrotnie, one mają temu zapobiegać.
Ale to prawda, zgodnie z prawami fizyki, jeśli takie zabezpieczenie ma przyjąć formę stałą, to oznacza: a) musi być nakładane w temperaturze, która po ochłodzeniu zamieni ciecz w ciało stałe, lub b) (co jest powszechne) musi zawierać związki rozpuszczone w rozpuszczalniku, który odparuje po czasie, pozostawiając stałą powłokę.
No więc, skoro nakładasz taki, wosk, który z reguły jest jakimś silikonem rozpuszczonym w ropopochodnym rozpuszczalniku, nakładasz na inny wosk, który też był jakiś silikonem rozpuszczonym w podobnym albo tym samym rozpuszczalniku, to ten rozpuszczalnik naruszy to pierwotne zabezpieczenie.
Tak samo np. nie wolno nakładać wosków na powłoki ceramiczne na lakierze.