Ogólnie na zachodzie funkcjonuje data 1 rejestracji ale jest kilka haczyków bo są modele gdzie rok modelowy może podnieść wartość o sporo kasy albo sporo wartość zaniżać.
Prosty przykład realna wartość Lexus is250 08r. 40k a 09r.50k.
Lexus isf 09r. 100-110 a 10r. 120-130k.a 11r 140k.
Taaak, nieważne że spawany z trzech ale nikt nie zginął to wypadku nie było - przynajmniej według handlarzyków…
Tylko nie zapomnij że są Janusze mający taki sam wpływ na zwalony w Polsce rynek aut używanych jak Mirasy handlarze.
Dla handlarza nikt nie zginął chociaż auto składane z 3ech sztuk a dla Janusza pomalowane elementy nadwozia to kaplica bo był dzwon z tirem. Efekt jest taki że nie mogę kupić auta w Pl bo wiem że handlarz pomaluje auto pod miernik a Janusz się cieszy.
Że sprzedażą podobnie praktycznie wszystkie fajne auta sprzedajemy za granicę bo jak mam być rozliczany za malowanie błotnika to w poważaniu mam traktowaniu mnie jak złodzieja.
Niestety w pl rynek aut jest zdominowany przez Mirasów oszustów oraz Januszy od filozofowania z miernikiem którego nie potrafią obsługiwać.
Do tego są jeszcze biedne owieczki które zapomniały o serwisie auta bo "proszę pana ale on jest kupiony w salonie".
I może pół biedy jak chcesz kupić zwykła populusów 2-3letniego ale jak chcesz kupić coś starszego z ikrą i z wymaganiami to jest tragedia.