I na tym polega właśnie praca agenta, żeby znajdować takie oferty. Żeby klient był zadowolony zarówno z ceny, jak i z zakresu, a przy okazji agent był zadowolony z prowizji. Natomiast na pewno nie jest to wciskanie na siłę ofert z najwyższą prowizją jak pisałeś wcześniej
Mogę enigmatycznie powiedzieć, że z wewnętrznego audytu jednej z top3 multiagencji (i nie porównywarki internetowej) wynikało, że ~90% ubezpieczeń komunikacyjnych to były najtańsze oferty z wewnętrznego systemu sprzedaży. Samo OC to 70% tego udziału, ale nawet przyjmując, że agent zawsze sprzedaje najtańsze OC, to i tak mniej więcej 2/3 AC+OC to najtańsze oferty jakie były dostępne.
Do tego dochodzi aspekt zniżek indywidualnych, których system nie wychwycił - jeśli agent dostał np. Pulę kilku zniżek 20%, a najtańsza oferta tańsza była o kilkadziesiąt złotych, to nawet dając dostępne z reguły 5-10% zniżki i tak oferta nie przebije trochę droższej ale z większą zniżką.
No i ze skromnego doświadczenia detalicznego mogę powiedzieć, że bardzo często zdarzają się klienci, którzy mówią: "Firma X słabo mi zapłaciła przy kolizji, wolę dopłacić do firmy Y", albo "Panie, firma Z jest państwowa, ja nie będę utrzymywał złodziei"
Jak dla mnie szkoda życia, ale oczywiście nie potępiam
Największy błąd jaki można zrobić. Nawet nie zliczę ile razy się nasłuchałem, że TU to złodzieje, bo limit holowania był nie taki i nie chcieli zwieźć auta z zagranicy do Polski, do Mirka mechanika, tylko musiał bulić za drogi serwis.
Ubezpieczenie robi się raz na rok samochód i raz na kilka lat mieszkanie. OC ma takie samo OWU, Asistance mieści się na kartce od zeszytu, a AC na max 2 kartkach A4. Przeczytanie tego zajmuje do 10 minut.
Chociaż ja uważam, że tym się wyróżnia dobry agent, że pomaga dobrać ubezpieczenie, a nie wystawia rachunek za najtańszą ofertę.