W tym temacie każdy ma swoją rację:,-)
Ja mam hybrydę i robię przebiegi podobne do kolegi wyżej, może ciut większe (tak koło 15k rocznie). Dojazdy do pracy + jeżdżenie "wokół komina" (do sklepu, na myjnie, coś załatwić) to u mnie jakieś 600-700km w miesiącu i tu mam spalanie koło 5.6-5.7 (byłoby pewnie mniej, ale po drodze do pracy mam spory kawałek obwodnicy, gdzie można się rozpędzić). Jadąc w trasę drogami lokalnymi spalanie bardzo podobne (choć takie rekordowe trasy po kilkadziesiąt km to niewiele ponad 4l, ale na pewno nie można tego uznać jako jakiś wyznacznik). Oczywiście ekspresówki i autostrady sporo więcej (droga do Włoch i z powrotem wyszła mi 6.9l). Zasięg na baku to koło 800km (jeśli nie korzystam z autostrad) i przy tych trasach nie chciałbym benzyny.
Auto pewnie sprzedam za 3-5 lat. Oszczędność na paliwie na pewno nie zwróci mi różnicy w zakupie, ale też sprzedam go drożej, niż benzyniaka