Wiem o co chodzi Grubarowi i jego pytanie głupie nie jest 
To tak samo jak ESP niezależnie przy jakiej prędkości ma kontrolę nad wszystkimi kołami. Fajnie jakby AWD również dodało swoje 3 grosze w takiej krytycznej sytuacji. Czy dorzuca? Nie wiem.
Muszę was zmartwić. Awd nic w takiej sytuacji nie pomoże, nie będzie miało na poślizg żadnego wpływu, jedynie przy bardzo śliskiej nawierzchni może wręcz dodać nadsterowności.
Ogólnie koła tylne (te nie skrętne) odpowiadają 2 pojeździe za utrzymanie kierunku ruchu, a koła skrętne (w samochodach głównie przednie, ale teraz mnóstwo aut ma też tylne skrętne koła) odpowiadają za jego zmianę. Przy niskiej trakcji chcemy, żeby opona jak najdłużej obracała się zgodnie z 'uciekającym' spod niej asfaltem, a więc każda ingerencja silników na tylnej osi może wytrącić koła z tej równowagi. W aucie preferowaną sytuacją jest przejście do poślizgu podsterownego, (czyli takiego, gdzie skręcamy, a nadal jedziemy prosto), bo taki poślizg jesteśmy w stanie opanować tak prostą czynnością, jaką jest hamowanie, w przeciwieństwie do poślizgu nadaterownego nie wymaga on kontry kierownicą, której (wbrew masowej ilości jeżdżących szybko, ale bezpiecznie internetowych znawców) nie jest w stanie wykonać znacząca większość kierowców, bo to jest sytuacja zaskoczenia. AWD nie jest w stanie "wyciągnąć" z poślizgu, tak jak to opowiada wujek Zbyszek na rodzinnej imprezie, po sprowadzeniu 18 letniego audi w quattro.
Wszystkie systemy elektronicznego rozdziału momentu pomiędzy osiami, w przypadku wykrycia możliwości poślizgu (koła skręcone i gaz w podłodze) automatycznie odetną napęd tylnej osi, żeby zachować stabliność.