U mnie w aucie innej marki, okazało się że był to rozrusznik. Kontrolki przygasały lub gasły prawie całkowicie przy próbie uruchomienia silnika. Było słychać tylko pyknięcie i kontrolki przygasały.
Za pierwszym razem poprosiłem taksówkarza o 'pożyczenie" prądu. Kable rozruchowe zrobiły się ciepłe/gorące, a szczypiec nie dało się zdjąć z klem takie były gorące.
Zużyte było ułożyskowania kółek zębatych w przekładni planetarnej, usytuowanej między wirnikiem rozrusznika a zębnikiem współpracującym z kołem zamachowym. Kółka zębate ustawiały się "ukośnie" i blokowały rozrusznik.
Uderzenie w obudowę rozrusznika, krótkotrwale rozwiązywało ten problem, który pojawiał się zazwyczaj gdy było gorąco lub auto było nagrzane. Lecz zdarzyło się też gdy było chłodno a auto stało od kilku godzin.