Gumy na wahaczach/stabilizatorze wyłapiesz na szarpakach i oględzinach od spodu auta
Byłem na trzech stacjach diagnostycznych na szarpakach i nikt pękniętej gumy na wahaczu nie wyłapał, więc nie jest to takie oczywiste jakby mogło się wydawać
Czyli wyciągnij z tego wnioski. W tym aucie rzadko kiedy wybijają się gumowe elementy zawieszenia, gdzieś już o tym pisałem że to lider niezawodności ->mam takie 3 corolle E12 od 2012 < pierwsza salon polska 350 w tym 150 moje> i w żadnej poza łącznikami stabilizatora -> końce i pośrednimi gumami drążka stabilizatora przykręconymi do przednich sanek nic więcej nie naprawiałem w zawiasie. Dlatego napisałem żebyś sprawdził maglownicę , wybija się najczęściej prawa tuleja ale z czasem jak luz jest coraz większy przenosi się to też na kolumnę kierowniczą < jak już musiałem dokręcać mocowanie w okolicach krzyżaka> Jeżdżę już z takim stukaniem w mojej prywatnej E12 60 tys i nie ruszam. Mam kupioną całą maglownicę z auta ze śmiesznym przebiegiem 45 tys ważne że z Niemiec nie z PL i może w końcu ją wymienię... Nie bawię się w regenerację, choć w okolicy dwa warsztaty świadczą takie usługi do 800 pln z demotażem i montażem.
Na 4 mechaników u których byłem 3ech nit wyłapało skąd te stuki. Diagności nawet z Łodzi zawsze chwalą to auto i stuków nigdy nie wyłapali przy corocznym przeglądzie a to dlatego że bez podniesienia kół nie sprawdzi tego. 1 Mechanik od TOYOT od razu pokazał mi gdzie to stuka jak auto wisiało na podnośniku.
Obstawiam że u Ciebie może być to maglownica bo w tych autach < a dużo ich oglądałem jak szukałem kolejnej toyoty corolli E12> to stuki były praktycznie w każdej -> przeważnie salon Polska < przy przelotach 120 -180 tys> ale to trzeba jechać na drogę z płyt lub polna z poprzecznymi koleinami lub nierówne kocie łby wtedy wszystko wychodzi i żaden diagnosta tej usterki nie wyłapie na podstawowej ścieżce diagnostycznej.
Podpowiedziałem Ci też o zaciskach bo też potrafią stukać.
Zrobisz co będziesz uważał , daj znać co zdiagnozowali Twoi trytytkowi "Fachowcy"
