Autor Wątek: 60 tys. km. Yarkiem.  (Przeczytany 11236 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zdanek

  • Gość
60 tys. km. Yarkiem.
« Odpowiedź #30 dnia: 20 Lipca 2005, 19:54:57 »
Czyżby specjal utwardzone? Na nasze "drogi" to tylko Land Cruiser albo 4Runner i porządne opony.

CarinaGTI

  • Gość
60 tys. km. Yarkiem.
« Odpowiedź #31 dnia: 20 Lipca 2005, 20:06:38 »
spkojnie nie jest to aż taki extreme, :-DD crit już jeździ na nich ca. 2 lata i sobie je chwali :D

zdanek

  • Gość
60 tys. km. Yarkiem.
« Odpowiedź #32 dnia: 20 Lipca 2005, 20:13:46 »
Puki co to w ramach gwarancji nie mam wpływu na wybór marki amorów ale po następnych 60 tys. km. :evil:  to kto wie - może i Koni a może będzie już inne auto -koniecznie MADE IN JAPAN  8). A drogie takie Koni-ki ?

CarinaGTI

  • Gość
60 tys. km. Yarkiem.
« Odpowiedź #33 dnia: 20 Lipca 2005, 20:18:48 »
w cenie amorków do Yarka :-DD ca. 1700zł za kpl

Offline etom

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 683
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tabela zużycia paliwa
60 tys. km. Yarkiem.
« Odpowiedź #34 dnia: 20 Lipca 2005, 23:34:13 »
Na przegladzie przy 60 kkm serwisant pytal sie mnie po jakich drogach jezdze    :eangel  .... i nie chodzilo o to ,ze amorki sa juz do wymiany ,ale jak to stwierdzil :
sa w takim stanie jakby je wczoraj dopiero zamontowali   :confused:  
Żywotnosc klockow okreslili na jeszcze 30 - 40 kkm

PS
to za wymiane zuzytych amortyzatorow i klockow w czasie gwarancji nie placi sie z wlasnej kieszeni ?????

flymar

  • Gość
60 tys. km. Yarkiem.
« Odpowiedź #35 dnia: 21 Lipca 2005, 10:36:52 »
U mnie przegląd przy 90000 - kosztowało to ok. 500 PLN. Do tego wymiana łożysk, bo trochęhałasowały - 580 PLN. Ogólnie obsługa oki, trochęmycie kiepskie, no i za bardzo nasmarowali mi plastikowe ograniczniki w drzwiach - ASO Słupsk.

Offline adam

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Mężczyzna
60 tys. km. Yarkiem.
« Odpowiedź #36 dnia: 21 Lipca 2005, 11:38:16 »
U mnie[2004] na przeglądzie po roku uszczelnili pokrywe rozrządu i zadysponowali wymianęsprzęgła.A silnik i komore silnika wymyli tak że pokazywałem znajomym.NÓWKA nieśmigana.
Poza znanymi przypadłościami [waląca klapa bagaż.piski kanapy itd.]YARISEK sprawuje sięznakomicie.Oby tak dalej.

 POZDRO.

wwtcka

  • Gość
60 tys. km. Yarkiem.
« Odpowiedź #37 dnia: 21 Lipca 2005, 12:26:31 »
u mnie sprzęgło do końca było jak żyleta, nigdy sięnie ślizgało i nie było z nim żadnych problemów, swoją drogą pomimo iż lubiłem ostrą jazdęnigdy nawet tyci go nie nadpaliłem :)

Heniek

  • Gość
60 tys. km. Yarkiem.
« Odpowiedź #38 dnia: 04 Sierpnia 2005, 23:02:18 »
Czołem. U mnie sprzęgło hałasowało od nowości - wymiana po 30tkm (wada fabryczna). Czytając Was dowiedziałem się, że hałasy z wydechu to wina jego mocowania. Reszta ok. Na razie bo na liczniku 2 latka dopiero 36 tyś...


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl