Nie chodzi o przejmowanie, czy nie, bo to jest indywidualne podejście, tylko o to, czy lakier jest podatny, czy odporny na takie rzeczy. Właściciel, auta, którego zdjęcie fragmentu pod klamką umieściłem zakładając temat, również zapewne się nie przejmuje. Ja lubię jak auto ma wygląd, dbam o samochód, myję i pucuję, glinkuję, nakładam woski itd. i chciałbym wiedzieć, czy moja praca i nakłady nie będą psu w d..... , bo lakier jak to mówią, będzie rysował się od patrzenia. Ogólnie znana jest tendencja producentów do oszczędzania i stosowania eko lakierów, wodorozcieńczalnych, o bardzo małej twardości. Pytanie, jak bardzo Toyota się posunęła w tym kierunku.