ale są produkty, które mają rok trwałości (realnej, przy przebiegu do 30kkm i myciu od czasu do czasu), nakłada się je banalnie (psiknij i wytrzyj), a do przygotowania, wystarczy umyć samochód mocniejszym szamponem, przetrzeć jakimś cleanerem i odtłuścić. Taka robota zajmie może że 4-5h, bez rozkładania sprzętu, a koszt nawet startując od 0, nie powinien przekroczyć 500zl, przy czym, taki zestaw posłuży na kilka lat.
Trochę za różowo to opisałeś chyba. Do przygotowania przed nałożeniem wosku, czy sealantu trzeba troszeczkę popracować. Co prawda Japończycy chwalą się trwałością wosku Soft 99 12-*cie miesięcy, ale dalej nie jest to psiknij i wytrzyj. Ja używam Collinite 476 S i stosują go dwa razy w roku. Przygotowanie wymaga trochę pracy i najlepiej jak ma się miejsce gdzie można to zrobić, bo na myjni automatycznej nikt na takie cuda nie pozwoli. Po kolei :
1. aktywna piana zmiękczająca bród
2. mycie zasadnicze na dwa wiadra z udziałem dobrego szamponu
3. deironizacja lakieru - i tu to jest psiknij i .........spłucz oraz usunięcie smoły (może być specjalny środek, ale również sprawdzi się nafta)
4. glkinkowanie lakieru
5. ponowne mycie i wytarcie do sucha
6. psiknięcie i wytarcie powierzchni lakieru alkoholem izopropylowym 50% w celu usunięcia pozostałości starego wosku
7. w razie konieczności użycie mleczka polerskiego do likwidacji hologramów lub/i świrli pre-waxu lub politury.
8. nałożenie wosku i wypolerowanie. Dobrej klasy wosk, to nie psiknij i wytrzyj, tylko są to woski twarde, w puszkach, do ręcznej aplikacji i ręcznego polerowania lub nałożenia powłoki kwarcowe, czy innej podobnego typu. Nakładanie wosku, czy powłoki na brudny lakier ( mycie na automatycznej myjni nie ma nic wspólnego z porządnym myciem samochodu, a po latach lakier jest matowy, po agresywnej chemii jaka jest używana w myjniach)
Między woskowaniem wiosennym i jesiennym stosuję punkt 1, 2 i czasami quick detailer.
Psiknij i wytrzyj, to są Quick detailery i używać ich można po każdym myciu auta. Dają naprawdę świetny efekt. Unikajcie płynnych wosków koloryzujących ( producenci do wyboru i koloru). Nic nie maskują, trwałość bardzo niska, efekt mizerny
Mi taki zabieg zabiera 4-5 godzin w przypadku nakładania wosku.
Koszt 500 zł to zakup wszystkich potrząchanych kosmetyków, które wystarcza na lata.
Powłoki ceramiczne to inna bajka i też jest to gra warta świeczki.
zabezpieczyłem wnęki pod klamkami za 180 zł i też uważam, że zapłaciłem sporo, bo 180 zł za dwie przednie klamki.
folia 25 zł ( na 4 klamki), usługa wykonana w ASO bezcenna
Ale każdy nabywa samochód, każdy ma do niego inny stosunek i filozofię eksploatacji. I wszystkie są dobre.
masz całkowitą rację. Ta definicja może się odnosić do wszystkiego w życiu.
Jak cię widzą tak cię piszą.
Można mieć czyste, lśniące auto i można mieć brudne, myte przez deszcz i porysowane. Można mieć czyściutkie wnętrze regularnie czyszczone, i brudne, z lśniącą od wtartego brudu tapicerkę i śmierdzące od fajek wnętrze. Można być na co dzień ładnie ubranym, i czystym lub chodzić w brudnych, podniszczonych ciuchach,mieć brudne, obgryzione paznokcie i tłuste, skołtunione włosy. Można również to przenieść na mieszkanie, dom itd. Jak mawiał wieszcz .........
Czy efekt będzie ten sam ? Wątpię, ale kto komu zabroni ? Ja lubię jak moje auto wyróżnia się spośród innych, tymi małymi drobiazgami :, czysty, lśniący, szyby bez zacieków, wewnątrz czysto, pachnąco, tworzywa wyczyszczone, wyczyszczone dywaniki, wykładzina, od tapicerki nikomu nie pobrudzą się spodnie.