Mój ostatni test. Po trasie 600km auto stało 12 dni. Napiecie na akumulatorze na początku postoju 12,4V, szybko spadło do 12,2V i potem powolutku, po 12 dniach 11,8V. Profilaktycznie powyłaczałem otwieranie lusterek, klimę, oświetlenie wnętrza żeby po odpaleniu akumultor nie zdechł. Auto normalanie odpaliło. Przez 1,5 godziny jazdy było 14,2V potem 12,5V. Chwilowe wzrosty na 14,2 przy jakims parkowaniu na stacji czy postoju na przejeździe kolejowym na 'P'.
Akumulator ma 2 lata. Pomiary battery checkerem. Potwierdza się że jesłi akumulator jest już trochę rozładowany to przez jakiś czas podczas jazdy jest ładowany, potem utrzymuje się 12,5V - napięcie powyżej spoczynkowego czyli nie jest ładowany ale też nie rozładowywuje się. Zastanawia mnie czy te akumulatory czymś się róznią od... innych? Mam taki zwykły polski "Kozak" 80Ah który uzywam na jachcie. Naładowany jesienią, na wiosnę nadal miał 12,6V. Oczywiście do niczego nie podpięty, temperatura pokojowa. Te nasze w autach maja spoczynkowe 12,2 z tego co widzę. Potem auto je rozładowuje na postoju i spada poniżej 12V.