Cześć, mam nową hybryde yaris (kwiecień 2022), przez pierwsze miesiące układ hybrydowy funkcjonował bez zarzutu, podczas jazdy co chwile silnik spalinowy przełączał się na elektryczny, poziom naładowania baterii oscylował w okolicach połowy (przy jeździe po mieście). Od jakiegoś miesiąca zauważyłam zmianę, podczas jazdy w mieście silnik spalinowy nie chce się wyłączyć pomimo baterii naładowanej na full, wolnej jeździe lub wręcz hamowaniu, dopiero jak stanę na światłach silnik gaśnie i dalej jak ruszam to jadę na baterii aż poziom spadnie do połowy, po czym silnik spalinowy znów zaczyna pracować, ładuje do pełna i dopiero wtedy albo się sam przełączy na elektryczny podczas jazdy, albo jak stanę na światłach to silnik gaśnie i dalej ruszam już na hybrydzie. W serwisie nic mądrego mi nie powiedzieli, podpieli do kompa i powiedzieli że wszystko ok, a moim zdaniem nie jest ok. Nie jeździ tak cały czas, raz jest dobrze a raz jest źle. Czy ktoś z was też zauważył taką pracę układu hybrydowego? Skutkuje to większym zużyciem paliwa oraz krótszą pracą na silniku elektrycznym. Dodam że jeżdżę po Wrocławiu po tych samych trasach, praca-dom, więc łatwo zauważyć różnicę.