Ale w zeszłum roku nawet w zimę tak nie miałem. Dla zobrazowania sytuacji wygląda to tak: rano jeździłem trasy ok 50km, wyszło spalanie nie całe 7l (do 110km,lekko deptałem, więc delikatnie i tak zawyżone). Potem zgasiłem auto na 20min, wróciłem, przejechałem 8km,spalanie pokazało 4,9l,czyli ok. Następnie stałem na elektryku z 20min i pojechałem jakieś 800m tu spalanie juz pokazało 6.7l i następnie jeżdżąc po mieście delikatnie przez ok 30km spadło tylko do 6.1l,gdzie tu nawet 5l nie powinno brać. U mnie jest 14st, więc jest ciepło, a auto garażuje. Nie wiem może go coś nie dogrzewa.