Panowie, za identyczne filtry jak w sklepie płacić x 2, skoro do tego wymiany są w większości proste. Trochę majsterkowania w sobie obudzić trzeba. Nie wszystkiego można się podjąć, ale to to jak 3 poziom lego. W ASO to mają napisane sprawdź filtr, zapomną, oleją i kolejnego roku to samo, bo poprzedniego zaznaczyli. A potem mech w filtrze. No i kto tu winien. Jeśli nie wymieniasz, to chociaż weryfikuj, zaznacz jakoś stary i sprawdź. A może po paru razach załapiesz jak samemu wymienić.
ASO nie bardzo chce żeby klient cokolwiek zobaczył. Jeszcze się trafi taki, który ma pojęcie o tym, co jest robione, a co jedynie markowane, a korzysta z usług ASO tylko dlatego, że musi w czasie trwania gwarancji.
Tak jest im wygodnie, oni uważają się za super wiarygodnych, gdzie klient nie ma powodów wątpić. A podział wytłumaczą jak zwykle złym zestawieniem warsztat/kawusia i do tego BHP. Ale jak miałem VW, to miałem jeden serwis Skody gdzie mogłem być na warsztacie, nie mieli nic do ukrycia, nie mogłem tylko wchodzić pod podniesione auto. Zapytajcie sami, może wam się uda, a można się czasem zdziwić z relacji widoku poczekalni a kuchni mechanicznej. Ja latałem tam z olejem do DSG, bo tego Mietkowi już nie dawałem robić, jak auto było nowe i na miejscu mogli mieć wiedzę ubogą. A w sposobie trzeba było się orientować.
Ale co z taką gwarancją?
Jak to co, jest bo musi być, a to że same ptaszki się stawia, to już patologia procesu. No i to jest przecie by ASO istniały, z tego żyją, bo kto tam starym autem lata. Wymieniają, części obracają, kasa się kręci, a to że auta odpływają po gwarancji nie jak dawne po latach, no to jeszcze dla nich lepiej. Posprzątane, brak złomów i dalej kolejne nowe. Ja zawsze twierdzę, jak coś klientowi się zwali, to i tak do nich wraca. A przecież jak coś po przeglądzie się zwali, ich sprawdzaniu, to jak się o to wykłócić i udowodnić. Zaraz po przeglądzie weryfikować można tylko robotę, a nie oglądania.
To i tak rynek zweryfikuje, a z wywaloną ceną nikt nie zajrzy. Dbać to można o swoje auto, podczas, lub jak jest na lata. Ale można też częściej olej wymieniać, to kupujący szybciej się zdecyduje, jak ma orientację jakąś.
Warto wykupić relax ?
Wszystko mają policzone, większość kupi i nie skorzysta, a oni zarobią. Jak ze wszystkim, totek, automaty. Zawsze można iść w paranoję, a jak coś, a dalej można jeszcze poszarpać się z nimi, bo wiele spraw jest takich, że ktoś powie nie bo nie i kowalskiemu sąd zostanie. A wielu nawet nie rozpocznie sprawy.
cały dzień monitorował, filmował i udostępniał innym
To nie o to chodzi, im się wydaje jak doradcom, że nikt nic nie zauważy, bo nawet nie otwiera maski. Dlatego mechanicy robią co chcą, nie mają kontroli puki klient nie przyłapie ich. A pan doradca głupoty gada, bo myśli, że z laikiem ma do czynienia. Prawda jest taka, że niestety większość gu... wie i dlatego. Ale jakby były spore zwroty, to zasady by zmienili, tak fizycznie jak i w głowach. Co z tego, że są kamery, dwa timy grają do jednej bramki, to klient ma im pokazać, tu kicha jest. Sami mają się łapać za rękę, bankowo nie robią tak.
Jeśli ludzie nie weryfikują, płacą tryliony bez mrugania okiem, to jak ma się w ASO zmieniać. Sami pomyślcie, mają powody czy nie. Kasa się leje, to co tu zmieniać. Oni raczej co innego wertują, mniej mechaników, szybciej i mniej czasu na wszystko. W większości jest pewnie tak, że kierownictwa więcej niż mechaników. Normalnie w takim przypadku firma powinna upaść, ale gdzie tu są mega wpłaty, nie padną.