To samo można powiedzieć o wszelkich nieobowiązkowych ubezpieczeniach 
Zgadzam się z tym, że można gwarancję relax potraktować jako takie dodatkowe nieobowiązkowe ubezpieczenia. Ja mam corollę, której gwarancja skończyła się w lutym ubiegłego roku. Zrobiłem w zeszłym roku przegląd z gwarancją relax i nie żałuję, gdyż właśnie to dodatkowe "ubezpieczenie" mi się bardzo przydało. Mianowicie w październiku zeszłego roku, a zatem już po gwarancji, zrobiła mi się choinka na desce rozdzielczej, wszystkie komunikaty o awarii się zaświeciły, samochód stanął i nie mógł dalej jechać. Po pewnym czasie dał się uruchomić i normalnie jechał. Taka sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie. Zgłosiłem to do ASO i zażądałem diagnozy. Samochód był dwa razy u nich. Za pierwszym razem niczego nie zdiagnozowali. Jednak sytuacja się powtórzyła na autostradzie i tym razem nagrałem ją telefonem i wysłałem film do ASO. Zdiagnozowali uszkodzenie tylnego łożyska prawego koła łącznie z jakimiś czujnikami, które to uszkodzenie powodowało. Samochód odczytywał m.in. takie błędy : układu hamulcowego, PCS, automatycznego utrzymywania prędkości jazdy, ABS, EPB, układu hamowania przed wtórną kolizją, układu podtrzymywania hamulca, układu wspomagania parkowania. Zapewne gdybym nie miał gwarancji relax to miałbym pełne majty mając taką choinkę na desce. A tak relax. Wymienili w listopadzie co mieli wymienić i do dzisiaj jest ok. W piątek (08.03) byłem na przeglądzie po 4 latach od zakupu (75 tys km) i znowu wykupiłem gwarancję relax. Koszt przeglądu z gwarancją relax to 1292,51 zł. ASO Nowakowski Bielany Wrocławskie. Zatem ja gwarancję relax traktuję jako takie dodatkowe ubezpieczenie zamiast gwarancji, której już nie mam i póki co jestem zadowolony.