Witam,
Już prawie rok walczę z problemem przegrzewania się silnika, może ktoś z was będzie w stanie coś zasugerować.
1. jesień 2021
- wskaźnik temperatury skacze wysoko powyżej normy
- diagnoza: pęknięta chłodnica - wymieniona
- zaraz po wymianie byłem na stacji kontroli pojazdów, aby zlokalizować źródło stukania w kole - stwierdzili wyciek. Mechanik twierdzi, że to pozostałość po wcześniejszej wymianie.
- po tygodniu samochód znów zaczyna się grzać, dochodzą dodatkowe objawy - po dodaniu gazu i dynamicznym przyspieszeniu strzałka od temperatury spada do oczekiwanych 90 stopni, w momencie kiedy auto się grzeje to w środku nie podaje ciepłej temperatury - niezależnie od ustawienia dmuchane jest zimne powietrze że słabą mocą. Przy przyspieszaniu zaczyna grzać oraz nawiew jest mocniejszy. Przy jednostajnej jeździe powrót do w\w problemów.
2. Zima 2021/2022
- wizyta u drugiego mechanika - odpowietrzenie układu chłodniczego
- dodatkowy objaw - płyn ze zbiornika wyrównawczego wycieka, nie wiadomo gdzie. Ile bym nie dolał to zawsze po jeździe spada do samego dna zbiornika wyrównawczego
- pierwszy mechanik pojechał do 'znajomej' stacji diagnostycznej i stwierdził pęknięcie uszczelki pod głowicą
- brak innych objawów pęknięcia uszczelki, samochód stoi do wiosny
- podobno termostat i czujnik temperatury są ok
3. Wiosna 2022
- wizyta u drugiego mechanika - przejrzenie ogólnodostępnych kabli - brak wycieku, nie chce się dobierać do silnika, gdzie również idą kable z tego układu
- wóz albo przewóz - wlanie środka do uszczelnienia chłodnicy
4. Wiosna - Jesień 2022
- brak problemów z temperaturą silnika, jednak wciąż gubi wszystko dolane do zbiornika wyrównawczego
- kilka tras po 100-200 km. Brak problemów
5. Dzisiaj (09.11.2022)
- wyjazd do przedszkola - 5km - wszystko ok
- powrót z przedszkola - objawy jak w pkt 1, wliczając wszystkie dodatkowe
Czy miał ktoś podobną sytuację i może coś zasugerować?