Lipa chłopaki. Czytając was i Colina, nie zdecyduję się użyć mojego boostera do rozruchu hybrydy

Zakup boostera wyszedł chyba nietrafiony. Będzie najwyżej do ładowania telefonów, jak padnie prąd w domu. Na przestrzeni minionych lat akumulatory padały mi w innych autach zawsze w domu, w garażu, nigdy na wyjeździe, w trasie, więc można się spodziewać, że ewentualna awaria małego aku 12 V w hybrydzie też nastąpi w domu w garażu po jakimś dłuższym postoju. Wtedy mam dwa rozwiązania - podładowanie akumulatorka 12 V prostownikiem lub ładowarką, albo rozruch hybrydy z mojego drugiego auta kablami rozruchowymi w/g instrukcji. Podjadę przy okazji do mojej ASO z tym boosterem i zasięgnę informacji rozruchowej, ale przypuszczam, że nie uzyskam poparcia

Jak to dobrze was poczytać

Z ciekawości zmierzyłem napięcie w boosterze i wynosiło 11,74 V, po włożeniu wtyczki z klemami, na klemach też było tyle samo, z tym że na klemach napięcie skakało z 3,7 do 11,74, no ale lampki we wtyczce migały, bo booster nie był podłączony do akumulatora i nie był gotowy do startu.