Cześć,
mam pytanko do forumowiczów. Ostatnio mój samochód stał parę godzin na zewnątrz - duża wilgotność w ciągu dnia, a później mróz na wieczór. Po odpaleniu samochodu, wbiciu wstecznego biegu i po poluzowaniu hamulca ręcznego ruszyłem, ale usłyszałem dziwny zgrzyt, którym nie zaprzątnąłem sobie głowy - samochód schowałem do garażu. Następnego dnia przy wyjeżdżaniu z garażu i lekkim przyhamowaniu słyszałem metaliczne tarcie. Zatrzymałem się i sprawdziłem jak wyglądają hamulce przód vs tył.
Poniżej załączam kilka zdjęć przodu i tyłu. Widać tutaj różnicę - nie znam się na mechanice, zakładam, że z przodu na klockach znajduję blaszka która je przykrywa, z tyłu czegoś takiego nie ma. Również inaczej wyglądają te "dyngsy" w miedzianym kolorze. Powiedzcie mi proszę czy tak ma być i zawsze było, czy coś się tutaj pochrzaniło? Samochód jeździ, po przejechaniu paru metrów i "przetarciu" rdzy na tarczy po kilku hamowaniach, problem metalicznego tarcia zniknął. Ręczny trzyma elegancko, do hamowania też się przyczepić nie mogę.
Trochę może panika, ale czułbym sie pewniej gdyby ktoś z was zdjęciami, lub opinią mógł potwierdzić, że wszystko jest ok.
Z góry dziękuję!
Przód:
https://ibb.co/4gN0k7Nhttps://ibb.co/jfgxzf6Tył:
https://ibb.co/37SH30khttps://ibb.co/cYf9bDx