Pamiętam jak pare lat temu w Polsce autoryzowany serwis pewnej marki kazał sobie płacić za naprawe wady fabrycznej do której przyznał się producent - ale nie w Polsce. Jechali do najbliższego serwisu w Niemczech, a tam częsci były za darmo a robozna za 25% ceny, pomimo tego że auta miały powyzej 10 lat.