Cześć,
Dzisiaj krótko potestowałem system automatycznego parkowania. I muszę przyznać, że bardzo się zawiodłem. Warunki testowe były owszem trudne - noc, droga bez wyraźnej krawędzi i brak oznakowania poziomego. Pierwsza próba - przejeżdżam obok luki dobrej na samochód (parkowanie równoległe) do miejsca, z którego zacząłbym wjazd tyłem i wciskam guzik. Odpowiedź "brak miejsc". No to cofam, żeby ustawić samochód obok "dziury". Teraz miejsce wykrył, ale zdecydował na parkowanie prostopadłe (!). To zdaje się jest w ustawieniach, ale oczekuję, by system domyślnie dobierał właściwy sposób, a nie kazał sobie klikać. Inna próba - na początku nie zauważył (?) ciemnego samochodu i zaczął parkowanie na jego miejscu. Dopiero po chwili radary wykryły (dość wcześnie, nie musiałem reagować) i przerwał manewr. Na kamerkach auto było widoczne, oczywiście dużo słabiej niż sąsiednie białe.
Sam interfejs wymaga sporo treningu i opatrzenia, żeby z niego poprawnie skorzystać. Nie udało mi się intuicyjnie go używać tak od strzału.
Last but not least - system mocno kręci kierownicą przy zatrzymanym samochodzie i wciśniętym (zgodnie z poleceniami) hamulcu. Za moich czasów za takie coś oblewało się egzamin na placu...
Tak więc ocena 1/5. Na szczęście przy tych wielkich lusterkach i świetnie działających kamerach 360 autoparkowanie można spokojnie sobie odpuścić.