To jest dopiero opowieść z mchu i paproci.

Ale, jak ktoś nie widzi różnicy między ropą a olejem napędowym, to nie dziwią takie opowieści.
Temperatura zapłonu oleju napędowego wynosi ok. 220 st.C. W komorach spalania silnika i w DPF-ie krótko po uruchomieniu silnika jest zawsze temperatura ponad 220 st.C. Jak więc może nie spalić się olej napędowy. Mogą co najwyżej nie spalić się całkowicie węglowodory i powstaje sadza. Nie widziałem jeszcze sadzy białej.

Popiół biały, jako produkt spalania węglowodorów, widać bardzo często.
Autorowi tej opowieści proponuję pojeździć samochodem z oryginalnym testerem Toyoty, a nie z chińczykiem, i zobaczyć, kiedy uruchamiane są dotryski paliwa w komorach spalania silnika, jak podnosi się temperatura w DPF-ie, przy jakiej temperaturze w DPF-ie uruchamiamy jest dopiero piąty wtrysk, kiedy następuje koniec wypalania DPF-a.
I dopiero wówczas niech opisze swoje doświadczenie.
Ja to zrobiłem oraz przeprowadziłem konsultację z centralą Toyoty w Polsce.

Popiołu, jako produktu wypalania sadzy, nigdy nie da się uniknąć. Problem tylko w tym, jak dużą pojemność ma DPF i ile może tego popiołu pomieścić. Gdy dochodzi do jego znacznego napełnienia popiołem, powtórzę - popiół jest niepalny i nawet w tem. 1000 st.C się nie spali - popiół jest wyrzucany na zewnątrz w postaci białego dymku (bo popiół jest biały). W sytuacji krańcowej popiołu jest tak dużo, że tylko czyszczenie mechaniczne (żadna chemia nie pomoże) albo nowy DPF.
Oczywiście, ilość powstałego popiołu ma ścisły związek z ilością sadzy, jako produktu niecałkowitego spalania węglowodorów w oleju napędowym. A ilość tej sadzy ma z kolei ścisły związek ze sprawnością silnika, sposobem jazdy, warunków, w jakich odbywa się jazda samochodem, jakością paliwa, jakością pracy sterownika silnika itp.
PS
Nie widziałem, w jakim stopniu wyczyszczony jest DPF po zabiegu mechanicznym. Mam wątpliwości, czy da się całkowicie wyczyścić z popiołu kanaliki wkładu filtra. Może w jakimś stopniu tak, ale prawdopodobnie niecałkowicie, lecz w wyniku czyszczenia zostanie usunięty z filtra popiół luźno zalegający w nim w przestrzeni między wkładem a obudową filtra. Po takim zabiegu na pewno na jakiś czas DPF odżyje. Na jak długo? Na pewno nie na tak długo, jak nowy DPF.
Jak napisałem wyżej, mam najechane ok. 216.000 km. Dymek pojawia się dość często, w zależności, czy jadę w trasie, czy po mieście. Szczególnie często, gdy jeżdżę po mieście. Jeśli podejmę decyzję o zakupie nowego filtra, stary dam do wyczyszczenia pod warunkiem, że firma czyszcząca w jakimś uzgodnionym stopniu zasponsoruje mi takie doświadczenie. Dla potomności. A może także pogłębienia wiedzy tej firmy, jeśli nie robiła takich doświadczeń.