Auto Bartka jest zadbane jak mało które i jeśli tylko ma do tego chęci i warunki, to super.
Mi aż tak się nie chce, ale też nie lubię jeździć uwalonym samochodem. Szukałem czegoś, co jest dość proste/szybkie w aplikacji, a jednocześnie daje w miarę zadowalający efekt (no "Bartkowego" półśrodkami się nie osiągnie). Używam wosku w sprayu Adbl. Jego zaletą jest to,.że nie trzeba super-dokladnie polerować i można go nakładać na lekko mokry samochód. Robię takie kompleksowe mycie mniej więcej raz na miesiąc (o ile jest w miarę ciepło - w zimie nie robiłem w ogóle) i zajmuje to wtedy koło godziny (umycie na bezdotykowej, wstępne wysuszenie, nałożenie Adbl+ felgi). Po tym.zabiegu wystarcza zwykle przepłukanie na bezdotykowej raz w tygodniu. Mam najtrudniejszy w utrzymaniu lakier (czarny), ale ogólnie w ten sposób daje radę.
Na opony też czernidło Adbl w sprayu