Chciałbym podzielić się z Wami pewną historią związaną z gaśnicą, która ostatnio mi się przydarzyła. Niecałe dwa tygodnie temu wybrałem się w podróż samochodem na urlop do Włoch. Niestety na włoskiej autostradzie pewien Czech zajechał mi drogę i musiałem awaryjnie hamować. Podczas hamowania pękło mocowanie gaśnicy i ta wypadła i z pełnym impetem poleciała w stronę schowka. Na szczęście nie zrobiła nikomu krzywdy pomimo tego że na siedzeniu miałem pasażera. Po zatrzymaniu, włożyłem ja z powrotem na miejsce i zacisnąłem trytytkami. Po powrocie miałem akurat przegląd po 15tys. więc zgłosiłem w tym zakresie reklamację. Po tygodniu dealer zadzwonił że nie mogą uznać reklamacji gdyż nie mają takiej części w swojej ofercie. Zalecił żeby kupić sobie coś podobnego w internecie bo są dostępne za kilka zł. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tego po takiej marce jak Toyota...