Czyli coś tam jest na bieżąco. Zdaje się, że Google wie o korkach na podstawie tego, co program Google Maps wysyła po sieci (zapewne dane komórkowe). Jak dużo samochodów mających GM (i chyba userzy wyrazili zgodę w opcjach) jedzie 1 km/h, komputer w Googlu uznaje to za korek.
Raz stałem w takim korku i mówi mi "zjedź tu i tu" ale mu nie zaufałem bo wcześniej wariował i wyprowadzał mnie w pole. Ale już zauważyłem co jest powodem: sieci energetyczne wysokiego napięcia. Jedziesz człowieku zamkniętą trasą z duża prędkością, żadnych skrzyżowań, po obu stronach ekrany akustyczne a on ci nagle woła "Skręć ostro w lewo!". teraz wiemy, żeby na tym odcinku drogi (chyba z 10-20 km) nie zwracac uwagi na GM i traktujemy to jako rozrywkę do śmiechu.