Cześć wszystkim,
Mam Toyote Avensis z 2017, przebieg 135tys. Byłem dzisiaj w ASO, gdyż ostatnio wyskoczyły mi dwa błędy. W marcu błąd wspomagania kierownicy. Rzeczywiście odcieło wspomaganie ale po wyłączeniu/włączeniu auta błąd zniknął. Następnie w kwietniu podczas jazdy błąd hamulca postojowego. Tutaj wyłączenie/włączenie auta nie pomogło, aczkolwiek błąd zniknął następnego dnia. Diagnoza z ASO, wyeksploatowany katalizator. Przez co auto wchodzi w tryb awaryjny i rzuca błędami. Koszt wymiany katalizatora w ASO to 6800zł + robocizna. Mam gwarancję relax ale oczywiście nie pokrywa układu wydechowego. Zasugerowali mi aby robić to w warsztacie na zamienniku.
Moje pytania, czy to jest normalne, że katalizator padł przy 135tys?
Czy rzeczywiście wymiana na nowy to jedyna opcja?
Oraz ile powienien kosztować zamiennik + robocizna w warsztatcie?