Witam.
Jestem szczęśliwym(?) użytkownikiem Toyoty Rav4 2019 rok 2.5 Hybrid z napędem na jedną oś. Moje pytanie dotyczą tematu elektryki tego samochodu. Auto kupiłem używane u dealera w Norwegii (zgadza się, mieszkam w Norwegii).
Pierwsza rzecz to kontrolka EV widoczna na zdjęciu

Zauważyłem ostatnio, że kontrolka ta bardzo często się świeci, szczególnie w mieście nawet przy prędkościach powyżej 50km/h. Czy to normalne?
Druga rzecz to akumulator - największa chyba bolączka tego samochodu

Jednego dnia przejechałem około 60km, potem zaparkowałem i autko stało sobie na parkingu 29 godzin. Po tym czasie próbuję uruchomić silnik i... no właśnie nic, silnik nie startuje. Przyjechała pomoc drogowa, odpaliliśmy auto od startera. Gość powiedział, żeby pojeździć z godzinę i będzie ok. To pojeździłem 1h i 30 min, a potem zaparkowałem auto i pełen nadziei poszedłem do domu. Dwa dni później to samo (auto nie jeździło przez niecałe dwie doby) - auto mówi "nie robię".
Powiedzcie mi proszę, co może pożerać prąd z akumulatora, oprócz alarmu. Taka sytuacja zdarzyła mi się już w tym roku trzy razy. Ciekawostka - sąsiad ma identyczny model, tylko kolor inny

Jego auto czasami stoi po 4-5 dni nie uruchamianie i nic takiego się nie dzieje. Pytałem czy coś wyłączał w aucie, a on na to "Nic. A po co?".
Trafiłem na wątek w którym ktoś napisał: włączyć zapłon i odczekać kilkanaście minut. Bateria trakcyjna doładuje akumulator i samochód się uruchomi". Jeśli rzeczywiście tak jest?
Czyżby mój akumulator nadawał się już do wymiany? Pytam o to, bo niestety ciężko mi coś znaleźć na ten temat.
Z góry dziękuję za odpowiedzi i wyrozumiałość.