Dzień dobry,
chciałbym poprosić społeczność o pomoc w zdiagnozowaniu takiego problemu - otóż od pewnego czasu (nasilenie zaobserwowałem wraz ze wzrostem temperatur na zewnątrz), czuję zapach gazu (lub benzyny - w zależności na czym jadę) wewnątrz pojazdu.
Początkowo obstawiałem problem z instalacją gazową, ale po kilku wizytach w warsztacie gdzie ją instalowali (jest dość nowa, w styczniu minął rok) problem nadal występuje i do tego doszła obserwacja że jak jadę na benzynie to jej zapach też czuję. Gazownicy wymienili jakieś uszczelki, zawór przy reduktorze czy jak to się tam nazywa i przez chwilę myślałem że jest OK. Ale się ociepliło i problem powrócił.
Wic polega na tym, że zapachy czuję tylko na postoju, np. na światłach - kiedy ruszę, jest elegancko i nic nie śmierdzi. Kolega podrzucił pomysł że może kolektor wylotowy jest pęknięty - ale wtedy czułbym spaliny a nie świeżą benzynę czy gaz, prawda? Z tych samych powodów wykluczam usterkę wydechu, zwłaszcza że auto nie pracuje głośniej. A czy pęknięty kolektor dolotowy może dawać takie objawy?
Czy ktoś miał podobny problem? Możecie pomóć?
Z góry dziękuję i pozdrawiam!