Na wstępie, pierwszego postu, witam wszystkich forumowiczów.
Przejdę od razu do problemu, z którym się borykam - szfankująca klimatyzacja. Mechanik, u którego bylem niestety nie mógł znaleźć problemu. A oto opis problemu:
Kiedy odpalam rano samochód, klimatyzacja działa bez problemów, po jakimś czasie (niestety nie jestem w stanie dokładnie określić tego czasu) przestaje ona działać, a dokładniej chłodzić.
Serwis od klimatyzacji sprawdzał czynnik chłodzący i jest wszystko w porządku, z moich oględzin - rura z przodu samochodu jest bardzo zimna podczas działania klimy, widać bardzo duże ciśnienie jak się naciśnie ten "cypek" co się doładowuje środek chłodzący, wentylator działa bez zarzutów.
Moje podejrzenia to jakiś czujnik po jakimś czasie chodzenia, czy temperatury musi się przywieszać, ponieważ tak jak napisałem wcześniej jak np. rano przychodzę to klimatyzacja działa, dopiero jak się nagrzeje silnik i osiągnie jakąś tam temperaturę, klimatyzacja przestaje chłodzić.
Czy ktoś spotkał sie z takim problemem, ew. podpowie co mam sprawdzić?
Bardzo dziękuję za odpowiedzi.