No i po oględzinach i weryfikacji w serwisie - kamień z serca, a jednocześnie kupa śmiechu, bo okazuje się, że te "rdzawe zacieki" - to nic innego jak wosk (trochę ściemniał bo złapał wody i brudu). Oczywiście w nowych autach czegoś takiego nie widzielismy - ale w moim, jak pisałem w innym poście - malowana była tylna klapa przed odbiorem nowego auta, a serwis przed zmontowaniem klapy, dodał od siebie we wszystkich newralgicznych miejscach gdzie montowali po lakierowaniu zdemontowane elementy, tego bursztynowegoi wosku do zabezpieczenia i stąd ten jaby rdzawy nalot.
Odnośnie głośnej pracy mechanizmu automatycznego hamulca postojowego - to w zasadzie nie odbiega od dźwięków wydawanych w nowych autach w salonie, no może rzeczywiście pierwsze uruchomienie hamulca postojowego po przyjeździe z trasy (rozgrzane hamulce), powoduje nieco głosniejszy "pisk" przy koncowej fazie dociągania. W każdym razie można jeździć i obserować - do ewentualnych innych nieokojących objawów.