Tak zamierzam, zacząć od antykorozji. Nie jestem wybredny jeżeli chodzi nagłośnienie w samochodzie. Nie jest to dla mnie istotne. Sali koncertowej z niego nie zrobisz.
No ja podobnie...wieloma autami jeździłem i w żadnych z nich nawet nie myślałem o wyciszaniu...aż do zakupu rav4...no lat przybylo może ucho wrażliwsze? Na miescie było słychać koła ale jeszcze znośnie...zobaczymy jak wpadniesz na autostrade na głośny asfalt I tak przez kilka h jazdy...a jak deszcz cię dopadnie to juz jakis meksyk akustyczny.... jakbys stał w garażu typu blaszak !!
Wysłane z mojego SM-G398FN przy użyciu Tapatalka
Weż pod uwagę, iż przesiadam się z Jeepa V8, który sam w sobie cichym samochodem nie jest, zwłaszcza na oponach typu AT, że o MT nie wspomnę.
Podczas jazd RAV4 na testach było nawet za ciche... Oczywiście, jak juz pojeżdżę własną może zmienię zdanie.. kto wie.