u mnie to samo
Tak samo.
A z samego AH korzystam sporadycznie (moze u nas male korki?). Wkurza mnie, ze naciskam gaz i jest chwila... auto nie rusza, tylko po takim jakby drobny zawachaniu z dziwkiem. Tzn. najpierw idzie moc na kola (ale hamulec trzyma) i dopiero hamulac puszcza i auto rusza.... Mam jakies takie wewnetrzen cos, ze jakbym musial nagle, gwaltownie ruszyc to mnie to ogranicza.
Cos jak kick-down w hydraulicznej skrzyni.... niby spoko, ale nim sie wydarzy...
A tu dodatkowo ten dzwiek, metaliczny taki... mam wrazenie za kazdym razem, ze cos urwalem xD