Napiszę swoje doświadczenia w fordzie mondeo.
Kiedyś parkowałem auto pod drzewami i po deszczach miałem pełno liści i przy okazji piachu. W pewnym momencie odpływy przestały być drożne na podszybiu zewnętrznym. Któregoś razu zechciało mi się to wyczyścić. Nieświadomy zbyt mocno nacisnąłem otwór odpływowy po stronie pasażera w taki sposób, że on pękł od spodu podszybia. Potem przyszedł deszcz i na dywaniku po stronie pasażera było pełno wody. Woda lała się po otworze wentylacyjnym do kabiny. Były zacieki, Już nie pamiętam co tam mechanik-kolega robił, ale nic to nie dawało. Okazało się, że wyłamany został ww. odpływ. Kupiłem na szrocie, wymieniłem i już nigdy wody nie było. A problem zbierania wody w wewnątrz pod podszybiu nigdy nie miałem.