No, dobre wieści. Dziś rano samochód dotarł już do dilera. Pojadę w poniedziałek obejrzeć jak się sprawy mają - ile instalacji po drodze zeżarła kuna morska, ile lakieru i podwozia zżarła sól morska, ile rozkradli wyposażenia w Zeebrugge, itd.
Generalnie wyrobili z tzw szacowanym czasem otrzymania auta. W umowie - zamówieniu podano 30.04. A mamy 05.04.
Jakkolwiek, ciekawostka, status w aplikacji się nie zmienił
