no i dalej to samo, nadal auta nie mam, a liczyłem ze po 8 dniach w końcu się uda odebrać. Rejestracje nie dotarły do salonu i kolejny tydzień muszę czekać, bo niestety do południa nie dam rady odebrać a sprzedawca mój tylko do 16 pracuje. Ileż może to trwać, nie żyjemy w czasach kamienia łupanego, wszystko teraz odbywa się elektronicznie.
Już mnie to nie śmieszy, teraz już mnie to wkurwi..
Koniec zabawy w kotka i myszkę. Zamawiam rzeczoznawce na odbiór auta. Śmierdzi to ku..a na kilometr.