Uważam, że przed złożeniem zamówienia się angażują i obiecują że ogarną wszystko. Po czym mają wszystko głęboko. Przynajmniej w salonie gdzie ja kupowałem.
Wstępnie 6 lutego dopiero będzie na serwisie i po tym terminie do odbioru, a salon ma ją od co najmniej 12 stycznia u siebie juz.
Pominę dodatkowa kpinę, że 15 stycznia otrzymałem fakturę z terminem płatności do 6 stycznia, wystawiona jeszcze w ubiegłym roku. Nikt nawet nie zadzwonił że faktura jest wystawiona. Handlowiec twierdzi że to taki standard u nich. Gdybym nie chciał obejrzeć samochodu, dostałbym fakturę przy odbiorze, wystawiona 6 tygodni wcześniej! Jak ma się to do rzeczywistości? Do rejestracji w terminie miesiąca od zakupu? Kierownik salonu też milczy i nie odpowiada…