Oznajmienie czy pytanie powoduje to samo dla mnie (dlatego tak napisałem), jedynie zmienia skalę zainteresowania, czy ciekawości u innych.
Jeśli (J) Euro 5+ nie jest oficjalne wszędzie, to nie mam o co w CEPIK walczyć, jest samo EURO 5. Centrala nadal milczy.
W stolicy się chwalą, że już bodaj 280 miast ma strefy "czystości". A po wprowadzeniu w Londynie, spadły jakieś ilości tlenków chyba o 40%. Tylko tak, nikt nie pokazuje tego na skali, gdzie była by czerwona kreska limitu. Czyli było by widać gdzie ilości są przekroczone i co strefa wizualnie zmieniła. Nikt nie mówi, że strefa nie jest osłonięta polem siłowym z własną atmosferą. A więc i do stref doleci powietrze z CHRL, USA, Indii. To tak jakby w jednym miejscu świata z kranu tylko kapało, a w innym miejscu lało się non-stop i bez sensu. Jest rodzina, mąż oszczędza wodę, reszta rodziny pompuje na potęgę. Jaki wynik będzie, będzie taniej ogólnie, ale mąż będzie ograniczony. Kuriozalnie rodzina mniej zapłaci, natomiast za strefy się więcej zapłaci. W strefach przyszłości będzie jasny podział, bidoki do komunikacji miejskiej, a bogacze będą mieli swoje fury, także spalinowe. Masy wydoją z kasy, a bogatym będzie wolno. Zakazu kategorycznego dla wszystkich nie ma, tak jak i to jest stopniowane. Czemu, no bo tak na raz, to wy sami byście wyszli na ulicę. Mnie interesuje, dlaczego w kryteriach nie ma wzmianek o pojemności silnika choćby. Może i z takiego V6 cz 8 leci tyle samo syfu, ale ile toto spali na 100km.