Dzień dobry,
jestem "szczęśliwą" posiadaczką nowej toyoty ch-r od 07.12.2020 kupionej w salonie. Moja zasada "jestem klientką i samochód ma jeździć. Nie znam się na autach, dlatego kupuję nowe w salonie i ma jeździć. Nie psuć się." Po pół roku od zakupu po 7 dniowym wakacyjnym postoju w garażu zaczął się mój problem z uruchomieniem auta. Stało się to regułą. Dopiero po 3 latach powiedziano mi w serwisie, że to normalne, że muszę sobie kupić booster i ku mojemu zdziwieniu więcej jeździć autem. Przejeżdżam codziennie co najmniej 60 km (30km x 2 do pracy i z powrotem). Na moje pytanie czy to za mało, panowie w serwisie powiedzieli, że nie. Booster zakupiłam w tym roku, zostałam pouczona jak z niego korzystać i od 2 tygodni używam go codziennie rano. Bez pomocy boostera nie jestem w stanie wyjechać z garażu. Pojawia się informacja "system pcs niedostępny" oraz "hybrydowy układ napędowy zatrzymany, przesuń dzwignię w system P". Czy to oznaka, że należy wymienić akumulator? Może doładować tradycyjnym prostownikiem? Co robić? Nie chcę być naciągnieta na niepotrzebne koszty i żeby nie wmawiali mi farmazonów o zbyt krótkich jazdach, że rzadko używam hamulca, mam mocniej hamować itp itd. Przestałam wierzyć ASO, gdy po miesięcznym pobycie w serwisie (kobietka wjechała mi w bagażnik) oddali mi wyremontowane auto ale z rozładowanym akumulatorem i nie można było wyjechać spod salonu Toyoty hahahha. Proszę o poradę jak rozmawiać w ASO, od czego zacząć? Przecież nie będę codziennie rano uruchamiać auta boosterem, chyba nie o to chodzi... Panowie liczę na waszą pomoc!