Po przebiegu 20000 km zaczął się minimalnie obniżać poziom płynu chłodniczego. Na 1000 km trzeba dolać niedużo - 30 ml. Wcześniej tego nie było. Wiem, że jest zima, płyn ma dużą zależność objętości od temperatury, ale poprzedniej zimy tego nie było. Wzrokowo, patrząc na chłodnicę, węże itd. wszystko jest OK. Spotkał się ktoś z takim zjawiskiem ?