Tak... Nalewki. Lubię, takie sytuacje, kiedy techniczna dyskusja o oponach niepostrzeżenie i płynnie przechodzi do dyskusji o alkoholach i o tym, co komu rośnie w ogrodzie

Jednak spróbuję wrócić do początku...
Otóż wjechały continental premiumcontact 7. Przejechałem dopiero kilka tysięcy, ale już widzę, że nie będę żałował wydatku. Opony ŚWIETNIE trzymają się drogi. Sucho, mokro - niewielka różnica. Trzeba się postarać, żeby zobaczyć miganie żółtej kontrolki. Ja wiem, że są nowe i pewnie z czasem stracą ze swojej doskonałości, ale na razie jest moc! Na pewno jest lepiej niż na dunlopach. Mokre zakręty przestały być groźne. Opony nie mają wystającego "rantu" chroniącego felgę, ale mają taki kształt, że felga jest ładnie schowana w płaskim boku opony.
Hałas - jest lepiej niż na dunlopach, ale i tak daleko do zadowolenia. Jest głośniej niż na zimowych nokianach.
Istotnie wzrosło zużycie paliwa. Przedtem miałem średnią roczną 5,6, na conti - średnia 6,0
Dunlopy wytrzymały 3 sezony i około 80 tys. Dam znać ile wytrzymają conti.