Z tym gazem to chyba jest trochębardziej skomplikowane - ludzie chwalą sobie różne małe stacje, stacje w Czechach itp., że na ich gazie to silnik "idzie" i mało pali, a na orlenowskim - muli i ma duże zużycie. Na pierwszy rzut oka to prawda i siekiera sięw kieszni otwiera, ale jak sięprzyjrzeć, to może jest tak, że w gazie orlenowskim jest więcej butanu, który co prawda trudniej sięspala niż propan i przemyca do silnika różne brudy gromadzące sięm. in. w zbiornikach na stacjach, ale też zapewnia spalanie w niższych temperaturach i dzięki temu - mniejsze obciążenie cieplne głowicy. A ten "lepszy" prywaciarski czy zagraniczny - ma dużo propanu, przez to jest czystszy i "mocniejszy", ale powoduje trudniejsze warunki pracy dla głowicy i w efekcie skraca żywotność gniazd zaworowych, uszczelek itd.
Tak więc trudno bez wątpliwości zdecydować, co jest lepsze, nie licząc sytuacji, kiedy ewidentnie zamiast LPG napompują nam kaczych bździochów i auto nie jedzie :wink:
T.