Cześć, Sparrov.
Widzę, że jesteś tu od niedawna, więc musisz niestety poświęcić czas - poczytać, w różnych wątkach są informacje na twoje pytania i sam wyrobić sobie opinię. Nie ma jednoznacznych odpowiedzi na Twoje pytania, "każda sroczka swój ogonek chwali", są różnie są podejścia i sprzeczne opinie. Mogę Ci tylko napisać, co ja zrobiłem, odbierałem RAV-kę ok. 2 miesiące temu:
1. Antykradzież: zamontowałem BLE w ASO, nie mam z tym problemów, jedyne co, to musiałem powalczyć o drugą "pastylkę" - z tym jest w Toyocie jakiś horror i idiotyzm, dają Ci u większości dealerów jedną, mimo, że przysługują Ci dwie, musisz pisać do TCE i dopiero wtedy dealer reaguje. BLE czy Cobra lepsza? Nie wiem, BLE z tego, co czytałem na Forum wydała mi się mniej problemowa, przy czym jestem też świadomy, że żadne zabezpieczenie nie jest w stanie zabezpieczyć auta przed kradzieżą, jeśli przestępcy to profesjonaliści. Standardowe zabezpieczenia raczej mają odstraszyć złodziei amatorów. Dlatego też, oprócz BLE, mam fizyczną blokadę biegów. No i pełne ubezpieczenie. Użytkownicy na Forum pisali też o niestandardowych, indywidualnych zabezpieczeniach, możesz poczytać. Sam musisz wyrobić sobie opinię, żeby wiedzieć, czego chcesz.
2. Nie konserwowałem podwozia auta. Po prostu po 3-5 latach sprawdzę w zaufanym zakładzie naprawczym, jak ono wygląda i wtedy podejmę decyzję, co robić - zabezpieczać czy nie. Toyota lepiej czy gorzej zabezpiecza nowe auta i nie ma co wpadać w panikę już przy zakupie. Poprzednio miałem Avensis, zrobiłem tak samo, po 5 latach nie było potrzeby zabezpieczać dodatkowo, bez dodatkowego zabezpieczania podwozia jeździłem w sumie ponad 10 lat, wszystko było "zdrowe", jakaś tylko drobna rdza powierzchowna, bez znaczenia.
3. Nie robiłem wygłuszania. W mojej opinii nie ma takiej potrzeby; Avensis, którym jeździłem poprzednio, był dość cichy, a w moim odczuciu w RAV-ce poziom hałasu do ok. 120 km/h jest podobny, więc po przesiadce nie widziałem takiej potrzeby, żeby w wygłuszanie inwestować; dla mnie tak, jak jest, jest ok. Bez problemu słucham muzyki tak, jak jest i na tym, co jest. Samochód to nie sala koncertowa, a RAV4 nie odbiega w moim odczuciu od standardów głośności tego typu samochodów na rynku. Jest ok., dla mnie nie warto inwestować w wygłuszanie.
Ale to tylko moje subiektywne podejście, poza tym dla mnie RAV-ka to "wołek roboczy" - narzędzie do dojazdów do pracy, poruszania się w okolicy i "pracy" w domu i ogrodzie na co dzień, więc patrzyłem głównie nie na wygląd, komfort czy gadżety, a na funkcjonalność pod moim subiektywnym kątem.