Ale na to już nic nie poradzę. Świat jest pełny dziwnych zachowań. A żeby stwierdzić ten fakt, wystarczy przejrzeć tabelę wyceny Eurotaxu
Ale z tym się nikt nie kłóci! Oczywiście, że będzie taniej, bo to ceny średnie ze wszystkich egzemplarzy - zarówno tych ze stycznia, jak i z grudnia.
Problem w tym, że nie o tym rozmawiamy. Doczepiles się, jak nie zgodziłem się z Hillbilly, że samochód z grudnia, w styczniu jest już samochodem rocznym ( chyba z kontekstu jego wypowiedzi jasno wynika, że nie miał na myśli "rocznikowo"), z czym po kilku dniach w bólach się zgodziłeś.
Później potwierdziles również, że między autem z 01.23, a autem z 12.22 powinna być mniejsza różnica w cenie, niż tym drugim, a autem z 01.22. W międzyczasie frajerem nazwałeś osobę, która w styczniu kupi auto z poprzedniego rocznika w cenie nowszego rocznika. Obiektywnie patrząc - to byłaby lepsza decyzja, niż kupno w grudniu auta wyprodukowanego w styczniu. (co zresztą sam potwierdzileś pośrednio wyżej!)
W zasadzie zgodziłeś się że wszystkim, co pisałem i teraz udajesz, że twierdziłeś tak od początku
Na koniec dodam jeszcze, że według mnie dajesz się oglupić marketingowcom od wyprzedaży roczników. Dealer nie jest głupi i wie, co robi. Zagrają "rabatem 15%", ale ta cena jest już w zasadzie nienegocjowalna. Na nowy pewnie też dostałbyś 10 - 12% rabatu, ale nie dostaniesz go, dopóki na stanie mają auta z poprzedniego roku. Pewnie, że trochę taniej wyjdzie, ale nie tak wiele, jakby wynikało z reklam. Może jeszcze do breloczka dorzucą choinkę zapachową.