Faktycznie świetny deal, kupować nowy samochód po naprawie blacharskiej, z marnym rabatem i nie przejmować się tym, czy będzie rdzewieć bo to nie osobówka. Widocznie kolega ledziu nie ma zbyt wymagających klientów.
powtarzanie internetowych przypowiastek w których zazwyczaj auto spełnia rolę bożka.
Auto jest normalnym przedmiotem, który zużywa się w trakcie eksploatacji, jak wszystko. Ale chyba kupując nowy samochód, chciałoby się, żeby on nie był po naprawach blacharsko lakierniczych, na dzień dobry.
Może jestem jakimś wyjątkiem ale jeżeli miałbym kupować samochód nowy, ale po przejściach, to wolałbym jakąś używkę, która pewnie byłaby zdecydowanie tańsza i niekoniecznie spawana i lakierowana.