Od tamtej chwili nie miałem czasu jeżdzić, ale dziś trochę pojeżdziłem. Okazało się że po chwili jazdy, nawet przy lekkim hamowaniu zaczęły wydobywać niepokojące dźwięki tzn. Piszczenie hamulca, na początku dość głośne ale tylko od czasu do czasu, potem przy każdym nawet lekkim dotknięciu pedała jedno sekundowy ni to szum, ni to stuk. Pojeżdziłem 10km i stwierdziłem że każde pierwsze dotkniecie hamulca 1 sekunda stuk-szum potem ok, czyli następne dokniecie itd jest ok, ale gdy znowu dodałem gazu, to pierwsze dotkniecie 1 sekunda stuk szum potem jest ok, ale gdy dodaje gazu to wszystko od nowa 1 sekunda stuk szum, potem ok. Trochę namieszałem. Każde pierwsze dotkniecie hamulca powoduje stuk szum potem jest ok, ale gdy dodaje gazu to wszystko od nowa itp
Myślę że to raczej klocki nie szumią, bo przy lekkim hamowaniu jest odzysk energii. Nie wiem co to może być. Nie ma żadnych innych symptomów.
Proszę o podpowiedź