Koledzy,
zwróćcie uwagę, o czym piszę: nowe auto (2024) i da się to wyłączyć, ale tylko na chwilę - po ponownym uruchomieniu wraca ustawienie pikania, które w mieście działa co chwila. Oznaczenia ograniczenia prędkości na mapach (pewnie stąd bierze, jeśli nie ma znaku i przejedziesz skrzyżowanie) jest nieadekwatne do szybko zmieniającej się sytuacji na drogach lokalnych. Niektórzy piszą, że się cieszą - bardzo dobrze, ale ja chcę sam podejmować decyzję a nie pozwolić elektronice upominać mnie - jeśli, wedle niej, jadę nieprzepisowo. Druga sprawa - uodpornisz się i nie zauważysz ważniejszej rzeczy, bo pikanie i piktogramy na HUD-zie, zaczniesz traktować jako element stały. W mojej ocenie, takie postępowanie UE względem "zidiociałych kierowców" jest wylaniem dziecka z kąpielą i elementem BARDZO rozpraszającym kierowcę (nie mówiąc o przytłaczającej mnogości ustawień auta dla kobiety).
Trzymajcie się też, proszę, wątku - bo zrobi się z tego opowieść, co kto lubi i woli. Istotą sprawy jest znalezienie rozwiązania umożliwiającego stałe wyłączenie tej funkcji - nie definitywnie, ale żeby auto pamiętało ustawienia po uruchomieniu pojazdu.
Trochę więcej na ten temat:
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/isa-inteligentny-asystent-predkosci-obowiazkowy-od-6-lipca-2022-tzw-czarne-skrzynki-w/kxvcsw1