Ze 20 lat temu w dwóch samochodach (silniki benzynowe 16V) miałem problem po zatankowaniu sfałszowanego paliwa. Objawy były takie same, czyli ubyło mocy. Była gruba afera, bo to była lokalna stacja benzynowa. Ogólnie dodatek czyszczący wtryski rozwiązywał problem, ja akurat użyłem jakiegoś STP dostępnego w sklepie. Także chyba jest sens istnienia tego typu specyfików. Miałem też silnik 1,6THP, który z powodu nagaru potrafił umrzeć po 60kkm. I na to nie było rady, płukanki nie pomagały i konieczne było czyszczenie mechanicznie. Ale to była wada konstrukcyjna silnika, a w naszych silnikach ewentualnym problemem będą co najwyżej niekorzystne warunki eksploatacji. W internetach wiadomo ciężko o rzetelną informację, dominują kryptoreklamy i zafałszowany przekaz pseudo pantoflowy.