Mam mały dylemat z hamulcami z moim CHR. Niby hamuje ale tak do końca to z hamulców nie jestem zadowolony. Samo przyłożenie nogi na hamulec powoduje, że samochód zwalnia, lekkie dociśnięcie pedału samochód dalej zwalnia w takim samym tempie, ciut mocniejsze dociśnięcie powoduje, że samochód hamuje ale nie tak mocno jakbym się spodziewał, dociskam ciut mocniej no i zaczyna hamować, że aż ABSy potrafią się włączyć. Zadziwia mnie ta progresja w hamowaniu. W corolli aby włączyć ABS to musiałem mocno depnąć na hamulec, za to bezproblemowo potrafiłem dopasować siłę nacisku na pedał do pożądanej drogi hamowania. W CHRze mam z tym mały problem. Skok pedała hamulca jest jakby niewielki w stosunku do tego co chciałbym uzyskać podczas hamowania. Jakby były tylko dwie opcje - zwalnianie albo mocne hamowanie.
Nie wiem czy z tym jechać na serwis... obawiam się , że powiedzą, że wszystko jest oki.
Dlatego też tutaj pisze, może ktoś z posiadaczy nowego CHR ma w tym zakresie własne spostrzeżenia?