Autor Wątek: Carina E - co dalej z układem wydechowym?  (Przeczytany 2479 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline geralt5

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 84
Carina E - co dalej z układem wydechowym?
« dnia: 29 Maja 2024, 18:58:17 »
Witam wszystkich.

Posiadam Carinę E z 1996 roku (1.6, silnik 4A-FE) i na wstępie zaznaczę, że nadal jest ona wyposażona w oryginalny wydech (Walker Toyota). Na ten moment wszystko jest w nim sprawne, chociaż był już wielokrotnie naprawiany (łatany i spawany - ostatnia naprawa w 2022 r.). Problem przed jakim obecnie stoję - to co zrobić dalej, aby mieć z nim spokój na kilka lat. Nie chcę czekać na kolejną awarię w trasie, a to może niebawem znów nastąpić (patrząc na jego wiek).
 
I teraz konkrety. Stan samych rur jest raczej słaby - wszystko mocno pordzewiałe i wielokrotnie spawane (ale póki co szczelne). Stan puszek natomiast (jak na 28 lat) - zadziwiająco dobry (mam na myśli puszkę ze środkowego oraz końcowego odcinka - oryginalne Walker Toyota).

Opcje jakie widzę to:
- wymiana całego układu (kolanko, odcinek środkowy i tylny + ew. nowy kat) na zamienniki dostępne jeszcze na rynku (Polmo, JMJ - takie polskie produkty widziałem)
- lub pospawanie całego nowego orurowania z nierdzewki do posiadanych oryginalnych puszek

I teraz pytanie do kogoś, kto ma jakieś doświadczenie i wiedzę w tym temacie. Chciałbym uratować te puszki, jeżeli miałoby to sens. Usłyszałem zapewnienia, że "nierdzewka to już do końca życia tego auta wystarczy" natomiast czy po takim spawaniu za jakiś czas może się okazać, że np. puszka nie wytrzyma i trzeba będzie coś dalej kombinować (np. dorabiać i dospawywać jeszcze puszke/puszki z nierdzewki) ? Czy wogóle spawanie rur z nierdzewki do ori puszek ma sens czy jak robić z nierdzewki to całość na nowo (łącznie z puszkami) ?

Dlaczego o to pytam ? W innym miejscu proponowano mi przespawanie całości orurowania ze zwykłej stali (wiadomo - niższa cena), natomiast gdzie indziej słyszałem, że najlepiej wywalić te starocie i zamontować nowe zamienniki. I tą opcję również biorę pod uwagę, jeżeli okaże się, że opcja ze spawaniem nierdzewki do tych puszek jest bez sensu.

Tak więc podsumowując - prosiłbym o opinie ludzi, którzy mieli jakieś doświadczenie z tego typu wydechami. Czy takie rozwiązania wogóle mają sens i rację bytu, czy lepiej nie kombinować i po prostu w takim wieku wymienić całość na dostępne zamienniki, i mieć spokój na jakiś czas.

Offline carinae20gli

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 546
Odp: Carina E - co dalej z układem wydechowym?
« Odpowiedź #1 dnia: 31 Maja 2024, 07:07:42 »
Moja Carina E w tym roku ukończyła 30 lat i nadal jeździ. Wydech oryginalny zgnił i odpadł w 2016r., czyli po 22 latach. Odpadł mi w czasie jazdy i wracałem do domu kilka kilometrów na wstecznym biegu, bo odpadł z przodu i można było jechać tylko do tyłu wlekąc go po asfalcie.
Wtedy w 2016r. warsztat zamówił i założył zamiennik całego wydechu marki "Bosal" i od tamtej pory spokój. Kosztowało to ok. 1tys.zł ale było warto.

Offline geralt5

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 84
Odp: Carina E - co dalej z układem wydechowym?
« Odpowiedź #2 dnia: 31 Maja 2024, 11:21:53 »
Dzięki za odpowiedź i na wstępie gratuluję ładnego jubileuszu. Za dwa lata liczę na podobny u siebie. :)

Wracając do tematu - dokładnie takiej sytuacji chcę uniknąć, gdyż już raz to przerabiałem na trasie do Warszawy i jak mi na "łódzkim" odcinku pękła rura wchodząca w środkowy tłumik, to się ledwo do stolicy dowlokłem (nie mówiąc o tym, że wieczorem miałem jeszcze wracać i szukaj kogoś kto pospawa w ciągu paru godzin). Reszta napraw na szczęście już w mieście i po przeglądach u mechaników, ale całość nie nadaje się już za bardzo na kolejne "łatanie".

Będę jednak chyba brał zamienniki dostępne jeszcze na rynku. Bosal na ten moment ma dostępnego już tylko kata za prawie 900 zł, natomiast resztę orurowania można jeszcze dostać od Polmo i ku temu się skłaniam. Cena ok, miałem to kiedyś w Mondku (60 tys. - 4 lata w dieslu - jak sprzedawałem samochód nie było z nim problemów). Zakładam, że na parę lat wystarczy.

Natomiast mam jeszcze takie pytanie odnośnie katalizatora. Można za ok. 500 zł kupić polskiego JMJ i ok. 550 Oyodo. Osobiście skłaniam się ku takiej opcji: rurki + tłumiki (przód, środek i tył) od Polmo + kat z JMJ, aby całość od kolektora zrobić na nowo (fabrycznie powiedzmy). Co do samego kata, to czytałem różne opinie na forum - jedni wycinają, inni wstawiają strumienice etc. Moje pytanie jest takie: czy odtworzenie układu wydechowego wraz z katem da mi coś więcej niż tylko "fabryczny wygląd" ? Bo sam nie wiem, czy lepiej (taniej) zaślepić ten odcinek jakąś rurą lub nawet zostawić tak jak jest, czy jednak założyć ten katalizator, bo np. dzięki niemu środkowy i tylni odcinek będą się mniej zużywały? Co tak w praktyce (poza oczyszczaniem spalin) daje nowy katalizator ?
Ogólnie chciałbym to zrobić raz i dobrze (dlatego skłaniam się ku tej opcji), natomiast w tym roku planuję jeszcze kilka inwestycji/napraw i każda złotówka się liczy. Załączam poglądowe zdjęcia dla zainteresowanych - środkowy tłumik + orurowanie + kat z końca 2019 roku, ale niewiele się to wizualnie do dziś zmieniło (doszedł kolejny spaw środkowego tłumika w 2022 r.).

https://zapodaj.net/plik-awxPZLNsvF
https://zapodaj.net/plik-fLFrCPB46R

Nie bardzo chcę go zostawiać w takim stanie w jakim jest dokładając wszędzie nowe rury, więc chętnie wysłucham waszych opinii/sugestii w tym temacie.

Offline geralt5

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 84
Odp: Carina E - co dalej z układem wydechowym?
« Odpowiedź #3 dnia: 12 Czerwca 2024, 19:50:26 »
Ostatecznie znalazłem dobrego tłumikarza (po zerowym odzewie na forum) i jemu powierzyłem dalszy los układu wydechowego. Zrobił wszystko na nowo. Całość wygląda jak z fabryki. Spasowana i pięknie ułożona. Ponadto mam wrażenie, jakby samochód teraz dynamiczniej reagował na gaz, przyspieszał etc. Bardzo fajny feel. Jestem wielce zadowolony. Temat zamykam.

Offline carinae20gli

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 546
Odp: Carina E - co dalej z układem wydechowym?
« Odpowiedź #4 dnia: 16 Czerwca 2024, 22:00:55 »
A można wiedzieć, jaki wyszedł koszt takiego układu robionego na zamówienie?

Offline geralt5

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 84
Odp: Carina E - co dalej z układem wydechowym?
« Odpowiedź #5 dnia: 31 Lipca 2025, 23:43:45 »
Trochę po czasie (dawno tu nie zaglądałem po niewielkim zainteresowaniu), ale widzę, że ciągle chyba jako jedyny piszesz coś w tym dziale, więc napiszę co i jak.

Zakładałem wszystko od kolektora do końca układu (czyli przedni + środkowy + tylni odcinek), do tego wszystkie nowe gumy i mocowania ładnie spasowane i ułożone - za całość dałem 1500 zł (robota + wszystkie części). Wydaje mi się to dobrą ceną, bo same części (jeżeli dobrze pamiętam jak szukałem po hurtowaniach + w internecie) wychodziły gdzieś w przedziale 800-1200 zł (bez gumek i mocowań, ale to kolejne łącznie ok. 50 zł), w zależności od wariantu z katem lub bez. Mowa tu o częściach Polmo i tej kategorii cenowej (Bosal lub Walker były albo niedostępne, albo trzeba było sprowadzać i znacznie podnosiły cenę). Do tego dolicz robotę warsztatu (planowałem swoje części dostarczyć - zazwyczaj tak właśnie robię, bo na ich zazwyczaj jest jeszcze drożej) i wcale nie wyszłoby taniej, tak jak wtedy kalkulowałem.

Fakt - trafił mi się dobry fachowiec i chyba go nawet trochę ruszyło, że nie chcę tego samochodu na złom posłać, tylko nim jeszcze trochę pojeździć i zrobił mi całość w pół dnia w bardzo rozsądnej kwocie moim zdaniem. Ogólnie jestem zadowolony. Rok już ponad na tym jeżdżę - zaliczyłem po drodze wyjazd do Chorwacji - i wszystko śmiga aż miło.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl