Nawet jeśli woda jest na tyle płyka, że przejeżdżamy bez problemu, może nas spotkać niespodzianka od innych kierowców. Kiedyś jechałem zalaną ulicą, całkiem płytko bo większość kompaktów przejeżdżała bez problemu. W pewnej chwili w tą kałużę wjechal z impetem dostawczak całkowicie zlewając maskę jadącego powoli w przeciwnym kierunku Focusa. Ford zaciągnął wodę i już nie wyjechał, chociaż mniejsze samochody przed nim dawały radę....