Autor Wątek: Problem z kluczykami  (Przeczytany 1466 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dibua

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris 2018 1,6
Problem z kluczykami
« dnia: 05 Lipca 2024, 08:58:22 »
Witam,
od jakiegoś czasu mam dziwny, irytujący problem: oryginalny, nieuszkodzony, z dobrą, nową baterią kluczyk typu A, czyli z grotem i trzema przyciskami, po kilkudniowym postoju jakby traci kontakt z samochodem. Jeśli jeżdżę codziennie nie ma problemu, otwieram/zamykam auto zdalnie, łapie od razu (alarm "fabryczny").
Jak auto postoi kilka dni, zaczynają się kłopoty. Ostatnio stał 2 tyg. pod lotniskiem i miałem ogromny problem otworzyć auto przyciskiem. Naciskałem w różnej konfiguracji kilkadziesiąt razy, wyjmowałem baterię - nic. W końcu otworzyłem auto grotem, (alarm nie wył), rozrusznik kręcił normalnie, ale brak iskry. W końcu nie pamiętam jak (była 2 nad ranem), ale zamrugały kierunki i kluczyk zaczął działać, auto odpaliło. ASO Dobrygowski pod Krakowem w rozmowie telefonicznej nie ma pojęcia jak do tego podejść i ja szczerze mówiąc na razie też nie wiem.
Pierwsza myśl, to zamykać grotem i nie uzbrajać alarmu/immobilizera, ale nie o to chyba chodzi, nie? :)
Dibua

Offline mlac

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 164
  • Samochód:: inny
Odp: Problem z kluczykami
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Lipca 2024, 11:21:27 »
Po 1  powinieneś się przywitać w powitalni https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=34.0

Odnośnie tematu.
W większości alarmów opartych o szynę CAN (poprawcie jeśli coś pomyliłem) jest tak, że nawet jak zamkniesz auto kluczykiem (wsadzając grot do zamka) to zamykają się wszystkie drzwi i alarm się uzbraja. Natomiast otwierając auto kluczykiem (wsadzając grot do zamka) otwierają się wszystkie drzwi ale alarm trzeba rozbroić włączając stacyjkę i wpisując odpowiedni kod. Bez tej czynności auto po (chyba) 15 sek zaczyna wyć jak oszalałe a samochodu nie da się uruchomić.
U Ciebie było podobnie tyle, że auto nie wyło... (może ktoś wyłączył syrenę np. poprzedni właściciel) ale alarm nierozbrojony nie pozwalał uruchomić auta.
Rozumiem że takie podstawowa działania jak wymiana baterii w kluczyku czy przeczyszczenie styków baterii już zrobiłeś??

Offline tato60plus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 772
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Lancer14/C23

Offline mlac

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 164
  • Samochód:: inny
Odp: Problem z kluczykami
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Lipca 2024, 11:28:29 »
https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=56894.msg822508#msg822508
No to przyklej... Nie do mnie ten tekst...

Napisałeś coś merytorycznego w tym temacie? Coś wniosłeś do problemu?? Nie widzę..

Offline Dibua

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris 2018 1,6
Odp: Problem z kluczykami
« Odpowiedź #4 dnia: 05 Lipca 2024, 11:50:06 »
Po 1  powinieneś się przywitać w powitalni https://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=34.0

Odnośnie tematu.
W większości alarmów opartych o szynę CAN (poprawcie jeśli coś pomyliłem) jest tak, że nawet jak zamkniesz auto kluczykiem (wsadzając grot do zamka) to zamykają się wszystkie drzwi i alarm się uzbraja. Natomiast otwierając auto kluczykiem (wsadzając grot do zamka) otwierają się wszystkie drzwi ale alarm trzeba rozbroić włączając stacyjkę i wpisując odpowiedni kod. Bez tej czynności auto po (chyba) 15 sek zaczyna wyć jak oszalałe a samochodu nie da się uruchomić.
U Ciebie było podobnie tyle, że auto nie wyło... (może ktoś wyłączył syrenę np. poprzedni właściciel) ale alarm nierozbrojony nie pozwalał uruchomić auta.
Rozumiem że takie podstawowa działania jak wymiana baterii w kluczyku czy przeczyszczenie styków baterii już zrobiłeś??

Serio nadal praktykuje się "najpierw się przywitaj"?
Dobra, naprawiłem swój błąd, przepraszam, po prostu przejrzałem forum i nie znalazłem tradycyjnej przywitalni.
Co do meritum: żaden błąd nigdy się nie pojawił, autu nic nie dolega, jedynym właścicielem jestem ja, auto ma 5 lat i 23 tys. km. Zerowa usterkowość, upierdliwość itd.
Dzięki za cynk o alarmach, na chwilę obecną nawet nie wiem, czy problem leży w alarmie, immobilizerze, kluczyku czy jeszcze gdzieś indziej. Na chłopski rozum - problemem nie jest kluczyk, bo jak wczoraj po kilku dniach postoju nie było komunikacji, to nie było na obu kluczykach (jeden wreszcie się zobaczył z autem i drugi od tej chwili też już działał).
Orientuje się ktoś, gdzie jest odbiornik centralnego z kluczyka?
Dibua

Offline tato60plus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 772
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Lancer14/C23
Odp: Problem z kluczykami
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Lipca 2024, 11:58:36 »
Napisałeś coś merytorycznego w tym temacie? Coś wniosłeś do problemu?? Nie widzę..
tyle samo, co Ty w swoim "przywitaj się"

Offline Colin

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 6151
    • KURO.pl
  • Samochód:: Made in Japan
Odp: Problem z kluczykami
« Odpowiedź #6 dnia: 05 Lipca 2024, 14:04:03 »
Witamy na forum

Orientuje się ktoś, gdzie jest odbiornik centralnego z kluczyka

Tylny, ostatni słupek, lewy.


Gdy funkcja nie działa podejdź bliżej by zmniejszyć dystans między pilotem a odbiornikiem - to już pierwsze sprawdzenie

Po drugie - temat wymaga kontroli sygnałów odbiornika (zasilania, masa, sygnał wyjściowy z odbiornika) a gdy samochód ma system TPMS to sygnały przechodzą dodatkowo jeszcze przez niego...
Silne zakłócenia w pobliżu samochodu mogą także powodować, że oba piloty przez chwilę nie działają.

黒 KURO 2.0 - Certyfikowany Niezależny Serwis TOYOTA & Lexus / SERMI Certified TOYOTA & Lexus Independent Repairer


Offline Dibua

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris 2018 1,6
Odp: Problem z kluczykami
« Odpowiedź #7 dnia: 05 Lipca 2024, 14:42:11 »
Orientuje się ktoś, gdzie jest odbiornik centralnego z kluczyka
Tylny, ostatni słupek, lewy.
Gdy funkcja nie działa podejdź bliżej by zmniejszyć dystans między pilotem a odbiornikiem - to już pierwsze sprawdzenie
Po drugie - temat wymaga kontroli sygnałów odbiornika (zasilania, masa, sygnał wyjściowy z odbiornika) a gdy samochód ma system TPMS to sygnały przechodzą dodatkowo jeszcze przez niego...
Silne zakłócenia w pobliżu samochodu mogą także powodować, że oba piloty przez chwilę nie działają.

A to ciekawe, w okolicach ostatniego, lewego słupka grzebałem montując hak w 2021, ale nie widzę związku montażu haka z pojawieniem się usterki.
TPMS to monitorowanie ciśnienia? Od początku mam dwa komplety kół, letni z czujnikami, zimowy bez, więc zimą mam kontrolkę zapaloną.
Silne zakłócenia odpadają, dzieje się to w garażu, a ostatnio na parkingu niedaleko lotniska.

W każdym razie dzięki, jakieś kierunki mam, będę szukał.
Dibua

Offline Dibua

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris 2018 1,6
Odp: Problem z kluczykami
« Odpowiedź #8 dnia: 09 Lipca 2024, 13:03:18 »
Aktualizacja: trzy dni postoju w garażu, brak reakcji na przycisk w kluczyku również po zbliżeniu do ostatniego lewego słupka. Auto zobaczyło kluczyk po zbliżeniu go do klamki kierowcy. Car Scanner wykazuje zero błędów i zamrożonych ramek.
Dibua

Offline Dibua

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 28
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris 2018 1,6
Odp: Problem z kluczykami
« Odpowiedź #9 dnia: 25 Lipca 2024, 14:53:17 »
[Aktualizacja, mam nadzieję, że koniec]
Nie jestem jeszcze na 100% pewien, ale chyba znalazłem. Kilka lat temu wymieniałem baterię w jednym kluczyku. Oryginalnie był wsadzony CR2016 Panasonic, kupiłem Duracell, co mogło pójść nie tak...
Otóż Duracell jest mikroskopijnie węższy od Panasonica, co powoduje, że bateria wyskakuje z gniazda. Nie pytajcie jak to możliwe, po prostu Duracell wyskakuje, a Panasonic się trzyma. Gniazdo nie jest uszkodzone, nie wydaje się rozbite - to była pierwsza wymiana baterii od nowości. Tak samo wyskakuje z gniazda w obu kluczykach. Idźmy dalej, w kluczyku Toyoty z mechanicznym grotem bateria ma wskoczyć w gniazdo i się trzymać, dekielek ma wprawdzie wypust, który miałby ją docisnąć, ale nie wiem jeszcze jak mocno to robi, a co najgorsze, dekielek trzyma się na gumowej uszczelce, nie ma żadnego zatrzasku czy zapadki, po prostu dociskamy go na gumie i nigdy nie wiemy, czy doszedł do końca, a ja właściwie cały czas rzucam kluczykami, wrzucam je do szuflady, jak wchodzę do domu, czy rzucam na biurko w pracy, co może powodować brak styku.
Gdyby to było moje rozwiązanie, to by oznaczało, że wyciągnąłem złe wnioski z mojej pożal się Boże diagnozy - pisałem wyżej, że ta dziwna utrata komunikacji z autem postępuje na obu kluczykach tak samo. Widocznie tak nie było, a ja to sobie wymyśliłem. Na parkingu pod lotniskiem po dwóch tygodniach po kilkudziesięciu naciśnięciach w końcu postanowiłem otworzyć kluczyk i wtedy wyleciała mi bateria, nie pamiętam co jeszcze zrobiłem po jej wsadzeniu, ale wtedy właśnie zaczął się kontakt kluczyk-auto.
Aktualnie używam kluczyka bardziej wyrobionego z przełożoną baterią Panasonic i po paru dniach nie było problemu, będę obserwował ;)
Dibua


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl